NAUKA ŻYCIOWEGO PŁYWANIA

Życie z cudzymi lękami bez wątpienia jest niezdrowe dla obu stron. Niezdrowe jest zarówno udawanie, że to nie problem, jak i branie odpowiedzialności za czyjąś emocjonalność. Zdrowe jest dawanie informacji zwrotnej, ale i to można zrobić podmiotowo lub przedmiotowo, szanując cudzą emocjonalność lub ją atakując.

To trochę jak z nauką pływania – można kogoś wrzucić na głęboką wodę, żeby zadziałał instynkt przetrwania albo poasekurować na płyciźnie aż dana osoba się oswoi, nauczy i nabierze pewności siebie. To pierwsze (podejście lękowe do cudzych lęków) rodzi traumę, niechęć lub w najlepszym przypadku postawę obronną wobec nauczyciela. To drugie (podejście do cudzych lęków z miłością) rodzi bliskość, bo wymaga od tej drugiej osoby wysiłku, współtworzenia.