
GOSPODARZ
Einstein powiedział, że najważniejsza decyzja, jaką każdy z nas podejmuje to przekonanie czy żyjemy w przyjaznym czy we wrogim wszechświecie. Coś w tym jest. Jeśli

Einstein powiedział, że najważniejsza decyzja, jaką każdy z nas podejmuje to przekonanie czy żyjemy w przyjaznym czy we wrogim wszechświecie. Coś w tym jest. Jeśli

Każda miłość mówi innym językiem – inaczej okazuje się ją rodzicom, inaczej dzieciom, inaczej partnerowi; inaczej rodzinie, inaczej obcym. Rola, jaką ktoś pełni w naszym

Mówimy „kocham Cię”, kiedy jest nastrój, specjalne okoliczności, kiedy jesteśmy szczęśliwi, kiedy czujemy się uprzywilejowani będąc z kimś. Ale tak rozumiana miłość jest emocją: zachwytem,

Rodzice często mają sprecyzowaną wizję tego, jakie powinno być ich dziecko – jak powinno wyglądać, jak się powinno zachowywać, co powinno osiągnąć. Taka akceptacja warunkowa

Bliskość z drugą osobą wydaje się być naturalną i podstawową potrzebą człowieka. Szukamy jednak tej bliskości jak dzieci, które są zależne, niesamodzielne, które potrzebują stałych

Miłość to stan duszy, lęk to wytwór umysłu. Kiedy wierzymy bardziej w to, co wiemy niż w to, co czujemy, tworzymy zakłócenia w swojej rzeczywistości.

Nasza postawa wobec życia, wobec tego, co się dzieje, wynika z pewnych założeń co do intencji siły wyższej – losu, Boga, Wszechświata. Odruchowo przypisujemy tej

Stosunek do jedzenia jest symbolem naszego stosunku do miłości – jedno jest tym, co nas trzyma przy życiu fizycznie, drugie tym, co trzyma nas przy

Rodzice swoim zachowaniem tworzą w umysłach dzieci przekonanie, że miłość jest warunkowa – że kochają swoje dzieci POD WARUNKIEM, że dzieci będą jakieś (ładne, mądre,

Miłość jest doskonała, ludzie nie. Miłość jest w ludziach, i ludzki umysł ma problem jak to zaszufladkować, więc albo wnioskuje, że miłość jest do kitu,

Miłość nie odrzuca człowieka, tylko to, co w nim nie jest miłością, pomagając mu stać się nią samą, tym, kim jest z natury. Problem komplikuje

Chcemy, żeby inni karmili nas swoją miłością, i wciąż czujemy jej głód. Im więcej dostajemy, tym więcej jej potrzebujemy, jakby to wszystko wpadało w czarną