WIZJA I MOC

Jeśli rodzice skupiają się na dziecku, nadmiernie starając się zaspokoić wszystkie jego potrzeby zanim je zakomunikuje i zapobiec jego negatywnym emocjom, dziecko uczy się oczekiwać takiego zachowania od świata. Z jednej strony kształtuje to jego ufność i otwartość na to, co życie ma do zaoferowania, z drugiej – staje się bezradne i zależne. Nie potrafi sobą zarządzać, potrafi manipulować innymi, aby mu dostarczyli to, czego potrzebuje. Ma wizję, nie ma narzędzi do jej urzeczywistnienia.

Jeśli rodzice ograniczają dziecko stale przez dłuższy czas, dziecko uczy się ograniczać samo siebie, uczy się samokontroli i odpowiedzialności. Z jednej strony łatwo się przystosowuje i nie ma problemu z pełnieniem ról społecznych, z drugiej – zawsze jest w jakiejś celi. Nie potrafi sięgać po coś dla siebie, potrafi sobie odbierać. Ma narzędzia do tworzenia, ale jego wizja kończy się na ścianach więzienia, w którym pozwala się zamknąć.

Przeważająca postawa wychowawcza rodziców czy opiekunów w pierwszych latach naszego życia kształtuje nasze podświadome przekonanie o tym, czy życie toczy się DLA NAS, czy PRZECIWKO NAM. To przekonanie decyduje o tym, czy przyciągamy do siebie dary czy wyzwania; czy spędzamy swoje życie na gromadzeniu prezentów od losu, czy na walczeniu o swoje granice.

Żaden schemat nie uszczęśliwia nas sam w sobie, bo ze swojej natury generuje lęk. Dla jednych nawet cały świat to za mało, bo są uzależnieni od „więcej”; ich wartość zależy od innych, przez co jest stale zagrożona i produkuje uczucie lęku. Dla drugich każdy uśmiech losu to za dużo, bo w swoim mniemaniu na niego nie zapracowali, więc na niego nie zasługują; dlatego też budzi w nich lęk, nie radość.

Każdy schemat zawiera kawałek prawdy, który jak ziarno trzeba wyłuskać z plew. Drugi kawałek, którego zabrakło w naszym dziecięcym doświadczeniu, musimy stworzyć sobie sami. Jedni dostają otwartość, inni siłę, ale dopiero połączenie jednego z drugim daje i wizję, i moc, żeby tworzyć swoje życie tak, aby nas uszczęśliwiało.